Menu

Studniówka czy targowisko próżności?

26 lutego 2016 - Imprezy
Studniówka czy targowisko próżności?

Powoli zbliżamy się do końca sezonu studniówkowego, maturzyści rozpoczęli intensywne przygotowania do egzaminu dojrzałości, a rodzice odetchnęli z ulgą. Zakończył się gorączkowy okres wybierania smokingów i sukni, a także w przypadku maturzystek – odpowiedniego stylisty fryzur i wizażu. Dzisiejsze studniówki, mimo że zasadniczo nie odbiegają formatem od tych, które pamiętają nasi rodzice, wyglądają zupełnie inaczej. Co więc uległo zmianie, skoro podobnie jak kiedyś, także i dziś tańczymy poloneza a potem zasiadamy za suto zastawionymi stołami i bawimy się niemalże do białego rana?

Zmieniło się mnóstwo rzeczy. Zmiany te są zapewne echem zmieniającej się kultury i zasad jakimi kierują się młodzi ludzie. Strój. Niegdyś stroje kobiet na studniówkę musiały być identyczne i co oczywiste – skromne. Stąd na starych fotografiach naszych mam dość często można zobaczyć długie do ziemi, ciemne suknie i narzucone na ramiona białe bolerka. Dziewczęce włosy są przeważnie lekko skręcone i upięte. Mężczyźni prezentują ciemne garnitury i białe koszule. Klasyka i elegancja.

Dziś maturzystki prześcigają się w wieczornych stylizacjach, odsłaniając niekiedy zbyt dużo, lub balansując na granicy dobrego smaku. Obowiązkowa czerń została wzbogacona przeróżnością cięć, wycięć, wstawek a także mnogością tkanin – od żorżet po tiule, atłasy i koronki. Dawniej dziewczyny na studniówkę malowały się samodzielnie, wspólnymi siłami układały sobie także włosy, dziś jest to obciach, do którego lepiej się nie przyznawać. Aby mieć perfekcyjny studniówkowy makijaż trzeba koniecznie udać się do salonu, gdzie specjaliści nałożą odpowiednią ilość ultrawytrzymałego podkładu, doczepią sztuczne rzęsy, zagęszczą włosy i stworzą z nich fryzjerskie arcydzieło. Młode kobiety udają się też na zabieg wybielania zębów i solarium, niektóre nawet głodują i katują się na siłowni. Wszystko po to, aby pięknie prezentować się na fotografiach.

Organizacja studniówki także uległa zmianie. Miejscem imprezy zazwyczaj bywała sala gimnastyczna liceum, a stoły z poczęstunkiem rozstawiano na korytarzach lub w salach, dziś preferowane są hotele i sale weselne, a katering przygotowują firmy. Próżno szukać domowego, przygotowanego przez mamę kumpla ciasta i sałatki, która zrobiło się samemu.

Tradycyjny polonez zostaje poprzedzony pokazem tanecznym w wykonaniu profesjonalnych tancerzy, którzy podczas zabawy dbają o to, aby młodzież dobrze się bawiła. Taką rolę pełnią także niejednokrotnie proszeni o pomoc konferansjerzy. Na studniówki zapraszani są przedstawiciele lokalnych władz, którzy wygłaszają skierowane do młodych przemówienia, życzą sukcesów i tym samym promują swój program.

Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że studniówki stały się swoistym targowiskiem próżności i miejscem na autopromocję. Nie dajmy się zwariować, nie gońmy za ideałem, nie bierzmy udziału w wyścigu, bo przecież w studniówce nie o to chodzi. Chodzi o dobrą zabawę. Po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *